Grecja stała się symbolem europejskiego kryzysu. Widmo bankructwa państwa, strajki, protesty i rozliczne zawirowania w żadnym stopniu nie zmniejszyły jednak popularności Grecji jako miejsca letniego wypoczynku. Latem 2011 roku do Grecji przyleciało 10 procent turystów więcej niż rok wcześniej. Zgodnie z wyliczeniami niemal sześć i pół miliona ludzi poszukiwało tam słońca, wypoczynku i obcowania ze starożytnością. Najbardziej zyskała wyspa Rodos, którą odwiedziło niemal 30 procent turystów więcej niż przed rokiem. Drugie miejsce rankingu, z ponad 25 procentowym wzrostem, przypadło wyspie Kos. Na trzecim miejscu z 14 procentowym przyrostem uplasowała się Kreta. Niestety są też przegrani. Do Aten zawitało w 2011 roku 2,7 procenta mniej turystów. Stołeczni hotelarze winią za to strajki i niepokoje uliczne, które latem paraliżowały miasto. Złośliwi podkreślają, że Ateny na spadek pracowały od dawna. Coraz większe korki, rosnące zanieczyszczenie powietrza i skupianie się na własnych problemach coraz bardziej płoszyły turystów, którym nie wystarcza magia akropolskiego wzgórza, bowiem w czasie urlopu poszukują spokoju i relaksu. Średnio Grecję odwiedza 14 milionów turystów rocznie. Branża turystyczna należy do najważniejszych gałęzi gospodarki, co piaty Grek jest z nią związany. Wyspy stanowią 20 procent powierzchni kraju, jednak ich turystyczne znaczenie jest nieporównywalnie większe. Sporady, Cyklady, Dodekanez, Wyspy Sarońskie i inne, to setki urokliwych wysp gwarantujących turystom wspaniałą śródziemnomorską pogodę i rozmaite atrakcje. Greckie wakacje gwarantują spotkania z kilkoma tysiącami lat naszej historii. Z drugiej strony posiadają nowoczesną infrastrukturę turystyczną dostosowaną do możliwości finansowych i wymagań każdego turysty i nawet kosmetyki samochodowe nie będą potrzebne. Dla odwiedzających bezcenny jest sposób bycia mieszkańców. Grecy są otwarci i przychylni. Głęboko wierzą, że niezależnie od tego jak duży i rozległy będzie gospodarczy kryzys, to Helios na złotym rydwanie, zaprzężonym w cztery białe konie, im pomoże. Jak do tej pory bóg słońca , wpierany przez Posejdona – boga mórz i oceanów, dobrze sobie radzą.

Comments are closed.

Archiwa